Czerwona Ławka (2352)

Przyszedł czasz by wejść na Czerwoną Ławkę (2352), podobno najtrudniejszego szlaku po słowackiej stronie Tatr. Dzień zapowiadał się pięknie więc ruszam ochoczo. Czerwona Ławka (2352) czeka. Start w Starym Smokowcu. Pierwszy odcinek na Hrebienok (Siodełko). Piechotką oczywiście. Z Siodełka nieco w dół a następnie w górę, szerokim kamiennym chodnikiem. Dochodzimy do wylotu Doliny Małej Zimnej Wody (Maly Studeny Potok). Mijamy Zamkowe Schronisko i ruszamy w górę, wąską krętą ścieżką, wśród głazów, kosodrzewiny i sosen. Następnie wygodną kamienną ścieżką. Po przekroczeniu potoku szlak wspina się zakosami. Powolutku, cały czas w górę i dochodzimy do schroniska Chata Tery’ego (2050). Ładne miejsce, otoczone wysokimi skałami.

Tuż za schroniskiem Stawy Spiskie. Za Wielkim Stawem Spiskim szlak wznosi się na grzbiet Lodowej Grani. W dole ładnie widać Stawy Spiskie.

Z grzbiety Lodowej Grani widać stąd dzisiejszy cel przełęcz Czerwona Ławka (2352)

Schodzimy trawersem na dno Lodowej Dolinki do rozwidlenia szlaków. Zielony szlak wiedzie na Lodową Przełęcz. Idziemy żółtym na Czerwoną Ławkę. Pierwsza część wspinaczki po piargach. Dochodzimy do skał gdzie zaczyna się ubezpieczony odcinek. Łańcuchy i klamry aż do przełęczy.

Moim skromnym zdaniem nie ma nic trudnego. Choć wyobrażam sobie jakie tutaj muszą się robić korki w wakacje ;). Dziś było pusto, przede mną dwie osoby, za mną dwie. Na całej trasie.

Zejście jest łatwe. Na początek z 5m z pomocą łańcucha. Dalej zygzakowata ścieżka. Następnie szlak obniża się miarowo. Spokojnie dochodzi do Zbójnickiej Chaty, mijając kilka stawów. Jestem przy Zbójnickiej Chacie.

Od Zbójnickiej Chaty jest jeszcze daleko do Hrebienioka (Siodełko). Cały czas w dół Wielką Studenną Doliną. Szedłem sobie wolno, miałem już w nogach sporo kilometrów. Z Siodełka powolutku do Starego Smokowca. Pętla się zamknięta

4.09.2013