Jagniątków – Spindreluv Mlyn

Wybraliśmy się na dwudniowy trekking w Karkonosze. Trasa na pierwszy dzień: Jagniątków – Śnieżne Stawki – Śnieżne Kotły – Labska Bouda – Źródło Łaby – Dvoracky – Szpindlerowy Młyn.

Start z parkingu nieco powyżej Jagniątkowa. Ruszamy niebieskim szlakiem. Przez las, w górę. Do skałek Paciorki. Chyba są nieco ukryte w lesie, bo kojarzę tylko jedną skałkę a podobno jest ich więcej. Otwiera się szerszy widok. Dalej po drewnianym pomoście i dochodzimy do Rozdroża pod Śmielcem.

Odbijamy na Rozdroże pod Wielkim Szyszakiem. Dalej nieco w górę i otwiera się widok na Śnieżne Kotły z charakterystycznym budynkiem. Od rozdroża nad Śnieżne Sawki. Teren robi się kamienisty, ścieżka kluczy pomiędzy stawami. Za drugim stawem zaczyna się podejście. Ukazuje się Szrenica a następnie w dole Schronisko pod Łabskim Szczytem, do którego schodzimy.

Przerwa. Kawka, kanapki, piwko i ruszamy dalej nad Śnieżne Kotły. Podejście jest dość strome, szczególnie z początku. W końcu jest grań. Jeszcze kawałek po płaskim i jesteśmy nad Śnieżnymi Kotłami. Każdy chyba był. Ja oczywiście też, w zimie 🙂.

Zdjęcia zrobione, idziemy dalej. W dół do schroniska Labska Bouda. Jest ogromne, jak jakiś wieżowiec. Dużo ludzi tu się kręci, łatwy dostęp. Od schroniska około 1km i jesteśmy przy źródle Łaby. Takie sobie miejsce, jakby studnia. Za to fajne herby wszystkich miast przez które przepływa Łaba.

Szerokim traktem po płaskim aż do rozwidlenia gdzie odbijamy na Dvoracky. Ścieżka staje się węższa, nawet ładne widoki. Tak do przełęczy i następnie dość ostro w dół do zielonego szlaku. Kierunek Spindreluv Mlyn. Długi odcinek ścieżką w lesie bez widoków. W końcu widać dolinę. Schodzimy na dno kotła. Ładny widok w górę. Szlak biegnie dalej do „cywilizacji” czyli do Horni Misecky. Dalej ostre zejście i jesteśmy w Szpindlerowym Młynie.

27.07.2019